Lekcja VI: Wznoszenie świadomości

 

>>Kiedy możesz dobrze praktykować Lekcję Szóstą, to zdaje się, że dużo skuteczniejsze byłoby używanie 'wznoszenia świadomości' podczas ładowania rzeczy (jak tarcze, kamienie etc) niż wcześniejszych metod wizualizowania sfer jak w Lekcji czwartej - czy mam rację? <<

:) Tak! To jest naprawdę esencja TMO. Jest to proces stopniowego przenoszenia skupienia świadomości i integrowania tych wszystkich poziomów świadomości na poziomie Malkuth (przy ostatnim Heh z sekwencji "Ani, IHVH"), które generuje tęczowo zabarwione Światło Adonai. Istnieje określona krzywa nauczania czy postępów w Lekcjach. Pierwsze cztery Lekcje umożliwiają opanowanie piątej itd.

Jest to również etap, kiedy *wizualizacja* staje się samą *percepcją*. Poziomy świadomości należy *postrzegać* i *doświadczać*, a nie tylko wizualizować.

W którymś momencie prowadzi to do "Ostatecznej formy" TMO, gdzie cała praktyka jest kwestią przenoszenia i zjednoczenia mikro-skupienia wewnątrz większego Makro-skupienia Kether, bez wypowiadania słowa kantyku, mentalnie, astralnie czy fizycznie. Osoba *staje się* kantykiem zamiast go wypowiadać.

>>Jeśli tak, to czy istnieje jakikolwiek powód dla używania metody 'wizualizowanych sfer'? <<

W moich oczach są one jak dodatkowe kółka przy twoim pierwszym rowerze. :)

--------------------------------------------------

>>Na koniec, zdaje się, że używanie wizualizacji z 8 Świątyń pomogłoby w Lekcji 6 TMO. Jest to dobry pomysł? <<

Jako punkt wyjścia - być może. Lecz tym, co najbardziej pomoże będzie *poczucie* każdej Świątyni. W TMO to zaczyna jako *wizualizacja*, musi stać się *postrzeaniem* i, co ważniejsze, *doświadczeniem*.

Na przykład, przy Binah i pierwszym 'He', dążysz do istniejącego w Świątyni Binah *poczucia* opierania się na czymś trwałym i wyjątkowym co jest żywe i świadome, otoczone przez nieskończoną przestrzeń wypełnioną nieskończoną liczbą innych takich Większych Jaźni. Nie ma poczucia czasu, sekwencji ani trwania. "Poniżej ciebie", w sensie metaforycznym, znajduje się sfera sekwencji i trwania.

Przy Tiphareht i "Waw", dążysz do istniejącego w Świątyni Tiphareth *poczucia* odłączenia od osobistej jaźni "poniżej" i niezależności od Większej Jaźni "powyżej". Istniejesz *wewnątrz* oceanu czasu jako Indywidualna jednostka świadomości, która emanuje osobistą jaźń wewnątrz szczegółów czasoprzestrzeni.

A przy Malkuth i ostatnim "He", dążysz do istniejącego w Świątyni Malkuth *poczucia* stałości i zamknięcia. Poczucia zaangażowania w bezpośredną chwilę obecną czasoprzestrzeni i bycia w środku wydarzeń.

Sugeruję być przeczytał Lekcję Siódmą. Mówię w niej więcej o wizualizacjach/percepcjach, które towarzyszą pięciu etapom 'Ani-IHVH'.

--------------------------------------------------