Lekcja II: Trzyczęściowa mowa magiczna

 

>> Moje pierwsze pytanie dotyczy "drugiej", astralnej formy magicznej wymowy w lekcji drugiej. Jest ona "szeptana" BEZDŹWIĘCZNIE (JEDYNIE w umyśle, NIE na głos/werbalnie) z uczuciem, równocześnie używając oddechu i utrzymując w umyśle znaczenie kantyku? <<

Przy drugiej postaci (umysł plus oddech/emocja) ISTNIEJE słyszalny dźwięk. Jest to dźwięk oddechu bez wibracji strun głosowych, dokładnie tak jak demonstruję to na nagraniu. Oddech jest kształtowany przez usta i język, tak jak przy normalnej wymowie, z wyjątkiem tego, że nie zachodzi wibracja strun głosowych.

>> Zatem, jedyną różnicą pomiędzy drugą a trzecią postacią byłoby to, że przy trzeciej dodajesz kolejny krok - wymawiasz/wibrujesz słowa DŹWIĘCZNIE na głos. <<

Różnica polega na tym, że przy trzeciej postaci wibrujesz struny głosowe jak przy normalnej mowie.

--------------------------------------------------

>> Czy możesz, proszę, powiedzieć, który z dwóch poniższych punktów jest poprawny (bądź bliższy poprawności). Rozumiem teraz, że oddech jest dźwięczny. Moje pozostałe pytania odnoszą się do samych słów.

1)Dźwięk, który jest słyszalny, to dźwięk oddechu, a oddychasz raczej przez usta niż przez nos. Jednakże same SŁOWA są w tym kroku szeptane JEDYNIE W UMYŚLE? Zatem, jeśli osoba siedziałaby obok ciebie, NIE usłyszałaby słów, gdyż są one jedynie szeptane/wymawiane w umyśle; ta osoba słyszałaby jedynie twój oddech. Oddech jest SŁYSZALNY, lecz słowa NIE, więc nie ma również wibracji strun głosowych. (Byłoby trudno oddać to na nagraniu, gdyż nie byłoby żadnego dźwięku do słuchania, poza samym dźwiękiem oddechu).

2)Lub pkt 1 jest błędny i słowa są SZEPTANE DŹWIĘCZNIE/NA GŁOS przy użyciu oddechu? Zatem zarówno oddech, jak i słowa są SŁYSZALNE. Jeśli więc ktoś siedziałby obok ciebie, to usłyszałby słowa, które szepczesz. Jednakże, skoro słowa są jedynie szeptane, to nie tworzą wibracji strun głosowych w sposób, w jaki normalnie by się zachowały przy normalnej wymowie głosem. <<

Twój pkt 2 jest poprawną odpowiedzią - dla procesu uczenia się. Lecz kiedy już się nauczysz wykonywać to sposobem nr 2, wtedy możesz szeptać to tak cicho, że nikt siedzący obok cię nie usłyszy.

Powodem, dla którego zaczyna się to od sposobu nr 2 jest fakt, że łatwiej jest się nauczyć wkładać swoje emocje, gdy masz doświadczenie lekkiego fizycznego napięcia, jakiego wymaga głośne szeptanie. Jest to najłatwiejsza droga do połączenia ekspresji emocjonalnej z mentalną i fizyczną. Lecz ponownie, gdy już opanujesz wkładanie-w-to-emocji poprzez metodę głośnego szeptu, wtedy możesz praktykować wkładanie tej samej ilości emocjonalnego ładunku w kantyk, szepcząc go bardzo, bardzo cicho.

Więc na teraz, rób to sposobem nr 2. Powinno być to tak blisko normalnej wymowy, jak to tylko możliwe, ale bez żadnej wibracji strun głosowych. Ma to również skutek usuwania wszelkiej zauważalnej tonacji z wymowy, więc musi ona być wniesiona w ten szept przez twój umysł.

Jako eksperyment, próbuj wszystkich trzech sposobów, jeden po drugim, i odnotowuj różnice. Zacznij od trzeciego, fizycznego trybu i pracuj w odwrotnej kolejności, do trybu pierwszego, mentalnego. Kiedy wymawiasz to fizycznie, dotyczy to całego ciała i odczuwasz to jako fizyczną rzecz. Przy sposobie głośnego szeptu istnieje pewne fizyczne odczucie (głównie w ustach i klatce piersiowej, gdyż tylko to kształtuje oddech), lecz nie ma wibracji ciała fizycznego. A potem w trybie mentalnym nie ma żadnego fizycznego odczucia. Fizyczne i emocjonalne odczucia mogą być jednym z rezultatów wymawiania kantyku mentalnie, lecz jest to efekt uboczny czy też konsekwencja i nie jest równoczesne z mentalną wymową.

--------------------------------------------------

>> Trzyczęściowa wymowa w magii, jak rozumiem, odnosi się do mentalnej wiedzy i koncentracji, silnej emocji i fizycznej wibracji/wymowy. Znaczenie kantyku zdaje się być czymś w rodzaju: "Prawdziwie, jestem IHVH, Bóg/Pan, władca/stworzyciel wszechświata, bądź błogosławiony" (Anni, w arabskim jest Anna+I, które podkreślałoby "i"="ja", ribonno byłoby rabb+na=władca/stworzyciel+nasz, a Amen pochodziłoby z amn=chroniony/błogosławiony). Mój problem z mentalną częścią wymowy polega na tym, że moje rozumienie tego zdania wydaje się niepełne. <<

Część twojej trudności leży w porównywaniu z językiem arabskim. :) W lekcji pierwszej podaję jasną definicję hebrajskiego znaczenia każdego słowa w kantyku.

Generalnie, to, co mówisz, to "Jestem IHVH-ADNI, władca na wieki, to jest prawda!". Zwrot "IHVH-ADNI" jest konkretnym kabalistycznym odniesieniem do zjednoczenia wszystkich poziomów jaźni w obecnej chwili doczesnej. Dlatego też, podczas fazy IHVH następuje zejście świadomej uwagi i energii/Światła z Kether w dół, do ziemskiej jaźni.

>> Czy mógłbyś wytłumaczyć dlaczego należy używać tego konkretnego zdania? <<

Ponieważ tak zostałem tego nauczony :)

>> Jakie było jego pochodzenie i historyczne używanie, i czy słowa w tym zdaniu mają jakieś znaczenie poza byciem afirmacją IHVH i utrzymywaniem rytmu wizualizacji? <<

Nie wiem nic o jakiejkolwiek konkretnej historii TMO, jednakże części tego kantyku mają dobrze rozwiniętą historię. Jak już powiedziałem, zwrot "IHVH-ADNI" czyli "IAHDVNHI" jest starożytnym zwrotem kabalistycznym. A zwrot "Ribonno Szel Olam" również ma rozbudowaną historię sam w sobie i jako mantra medytacyjna.

>> Konkretnie "Ribonno" jest dla mnie niejasne, bo jeśli IHVH przemawia przez naszą indywidualność, dlaczego powinniśmy mówić "nasz stworzyciel/władca", a nie po prostu "rabbi" jako "stwórca"? (A może za bardzo podążam za podobieństwami pomiędzy arabskim, który znam, a hebrajskim, którego nie znam?!) <<

Ponieważ IHVH-ADNI nie jest stwórcą wszechświata. Wykonuje on wieczne "władanie" na wszystkich "poziomach" wszechświata. "Ribonno", które pochodzi z tego samego słowa co "rabbi", oznacza władcę, a nie stwórcę.

>> Poza znajomością znaczenia słów, które wypowiadamy, czy nie jest wymagane mieć jasne, świadome, czy nawet podświadome pojęcie o kantyku, wymawiając go? <<

Tak, oczywiście, i właśnie to staram się zapewnić przy pomocy lekcji audio.

>> Mówiłeś, że mowa astralna może być ćwiczona jako szept, równocześnie utrzymując w umyśle myśl o tym, co mówimy. Nie rozumiem tego! Czy mowa astralna nie jest pasją, która przemawia z serca?! <<

Astralna część szeptu (który symbolizuje objęcie filozoficznego "oddechu życia") JEST pasją, którą sprowadzasz do wymowy kantyku. Tłumaczę to w lekcji pierwszej.

>> Czy można wysłać tę energię poprzez sam szept z równoczesną konkretną myślą? <<

Nie.

--------------------------------------------------