Lekcja I: Wymowa, brzmienie i rytm
>> W TMO, w pierwszej lekcji, uczysz tonacji kantyku? lecz kiedy w późniejszych lekcjach odśpiewujesz go, nie robisz tego w ten sposób, jaki opisujesz :) Zwłaszcza "Ribonno", na początku śpiewasz to z wyższego tonu do niższego, a twierdzisz, że powinno być w całości śpiewane na wyższym dźwięku. Zastanawiam się więc, czy po prostu dajesz się ponieść, czy istnieje jakieś inne wytłumaczenie? << Kiedy uczę właściwego tonu w lekcji pierwszej, to uczę tego tak, jak trzeba się tego nauczyć. Pamiętam, że wymagało to dodatkowego wysiłku, bym zaśpiewał to poprawnie z jakąkolwiek płynnością :) Później zacząłem śpiewać w taki sposób, do jakiego doszedłem po wielu latach zaznajomienia z TMO. Dla mnie jest to jak język i kiedy wymawiam go, używam różnych modulacji, by wyrazić moją intencję w tym momencie. Czasami zaczynam "Ribonno" nisko, a innym razem trzymam górny dźwięk. I mam nieskończony repertuar, jeśli chodzi o wymawianie "Adonai"! ;-) Zmieniam ton i rytm, lecz nigdy wymowę. Lecz by nauczyć się TMO, trzeba zacząć od poprawnej wymowy, tonacji i rytmu, i to uczynić własnym. Jest to jak nauka obcego języka - musisz uczynić go częścią siebie, zanim będziesz w stanie być w nim kreatywnym i innowacyjnym. --------------------------------------------------
|